strona główna...
panel administracyjny...
zamknij stronę...

Serce Gór w sercu historii
Poniżej przedstawiamy historię Serce Gór w pigułce
W najbliższym czasie dodamy też opisy miejsc wartych odwiedzenia ze zdjęciami i mapami. Szukamy chętnych do administrowania działem historycznym!

Historia nietypowa
W skład Serca Gór, czyli opisanej w serwisie krainy, wchodzą wysokie Karkonosze, część płaskiej kotliny Jeleniogórskiej i niewielkie Wzgórza Łomnickie. Wszystkie te trzy "miniregiony" mają jedną wspólną cechę - fascynującą i nietypową historię o której powszechnie niewiele wiadomo.

Skarby Gór Olbrzymich
Karkonosze - monumentalne pasmo górskie od wieków stanowiło naturalną nieprzebytą i niebezpieczną granicę między Czechami a Śląskiem. Nic dziwnego, że niemiecka nazwa tych gór to Riesengiebirge, czyli Góry Olbrzymie. Setki lat nikomu nie przychodziło do głowy aby osiedlać się w wysokich i niebezpiecznych górach, skoro tuż obok jest bezpieczna i osłonięta górami kotlina... ale do czasu. Przyjmuje się, że pierwszymi osadnikami na terenie Karkonoszy byli Walonowie - poszukiwacze drogocennych minerałów z Europy Zachodniej. Tajemniczy Walonowie strzegli swych tajemnic, a znalezliska i miejsca wydobycia minerałów opisywali w Księgach Walońskich, zaś na skałach wykuwali znaki których znaczenie do dziś nie zostało rozszyfrowane. Mało kto wie, że miejscem spotkań i handlu Walonów był Plac Solny we Wrocławiu. Walońscy poszukiwacze skarbów jako nieliczni posiadali wiedzę o minerałach. Podobno śmiali się z miejscowych chłopów, że kamienie którymi rzucają popędzając swoje bydło są więcej warte niż samo bydło. 
Walonowie prawdopodobnie nie założyli więszych osad. Co prawda niektórzy twierdzą, że wały ziemne w Kopańcu u podnuża gór Izerskich to mury chroniące miejsca spotkań i zamieszkania Walonów, ale równie prawdopodobne, że były to wały kultowe miejscowej ludności lub osada Celtów.... ale to zupełnie inna historia.

Pierwsze osady
Osadnictwo w Karkonoszach wiązało się początkowo z kopalniami kruszców. Gdy wyczerpały się łatwo dostępne skarby ziemi wydobywane przez Walonów przystąpiono do budowy kopalń. W podgórskich osadach zaczęto budować huty. Te zaś potrzebowały drewna na opał. Szybko okazało się, że karkonoskie lasy nie wystarczają i osady drwali lokalizowano coraz wyżej... za nimi podążały huty - stąd nazwa "huty kroczące". Osada drwali i kurzaków (wyrabiających węgiel drzewny) to np. dzisiejsza Przesieka, zaś Podgórzyn słynął z zakładów ludwisarkich i wylewanych w nich armatach i dzwonach.

Górskie rolnictwo
Pomimo tego, że góry to niełatwy teren do prowadzenia działalności rolniczej na ogołoconych z drzew przez drwali polanach zaczęli pojawiać się pasteże i rolnicy. Życie w górach nie było łatwe, ale dawało niezależność, schronienie przed wojnami, a niejednokrotnie przed prześladowaniami religijnymi.
Górskie domostwa były początkowo pasterskimi budami (w języku czeskim na schroniska nadal mówi się bouda). Z czasem w miejscu pasterskich bud zaczęły powstawać gospodarstwa hodowlane, pojawiali się nowi osadnicy - często wygnańcy religijni - np. z Czech. Task powstały np. Borowice czy Michałowice.

Turystyczne Serce Gór
W XVIII w. gdy z pobliskiego uzdrowiska Cieplice w góry ruszyli pierwsi kuracjusze, a moda na górskie wędrówki zaczęła opanowywać kolejne rejony - mieszkańcy Karkonoszy doszli do wniosku że więcej zysku niż hodowla i wycinanie lasu przyniesie im obsługa rosnącego ruchu turystycznego. Jak grzyby po desczu zaczęły powstawać gospody z możliwością noclegu. W ten sposób pasterskie chaty zamieniały się powoli w hotele. Pozostałością po "pasterskiej" historii Karkonoszy są układy zabudowy wsi - chaotycznie, ale malowniczo rozrzucone na górskich łąkach ośrodki wczasowe, hotele, pensjonaty i typowe sudeckie chaty (np. w Przesiece, Borowicach, Zachełmiu). Niewielkie górskie społeczości "przesiąkały" modami przynoszonymi przez przyjezdnych. Karkonosze miały opinię gór hałaśliwych, pełnych rozśpiewanych turystów - jednym to przeszkadzało, inni byli zachwyceni. Miejscowym zaś rzesze turystów przynosiły zarobek. Zdażało się jednak, że mieszkańcy górskich osad w Karkonoszach wyrózniali się kulturowo na tle innych mieszkańców Sudetów. Tak było np. w przypadku ludowego stroju (tzw. Koszuli Zachełmiańkiej) w Zachełmiu. Każda miejscowość miała w sobie coś niepowtarzalnego - Borowice kamienne murki oddzielające pola, Przesieka ogródki z drzewami owocowymi przy gospodarstwach, Zachełmie wiśniowe sady.

Dolina Pałaców
Moda na turystykę zaczęła się w uzdrowiskowych Cieplicach (Bad Warmbrunn) w których wypoczywała głównie arystokracja. Odkrywanie romantycznych widoków, zachwyty nad dziką naturą, rozwój romantycznego malarstwa i poezji związane były między innymi z tymi rejonami. Nic więc dziwnego, że z czasem w okolicy zaczęła osiedlać się śmietanka Pruskiej arystokracji.
Budowa przez Fryderyka Wilhelma pałacu królewskiego w Mysłakowicach spowodowała, że obszar położony w cieniu Karkonoszy, w Kotlinie Jeleniogórskiej, stał się modny. Kolejne pałace powstawały jak grzyby po deszczu. Planowano nowe założenia parkowe, nowe osie widokowe, aleje spacerowe, ogrody. Pałaców w Kotlinie Jeleniogórskiej było w sumie ponad 30 co plasuje ten obszar na pierwszym miejscu pod względem ilości pałaców na km2 w Europie! Dziś są to w w dużej części ruiny, ale najpiękniejsze są w ostanich latach intensywnie przywracane do życia.

Po II Wojnie Światowej
Serce Gór przez całą wojnę stanowiło bezpieczne zaplecze dla wojsk niemieckich. W Cieplicach kurowali się niemieccy oficerowie. Działania wojenne nie przyniosły Sercu Gór większych zniszczeń.
Po II Wojnie Światowej nastąpiła prawie całkowita wymiana ludności z niemieckiej na polską która przerwała ciągłość kulturową na tych terenach, niejednokrotnie skazując na zagładę "poniemieckie" dobra kultury. Dawne Pruskie pałace zamienione na PGRy popadły w ruiny, a założenia parkowe zarastały. 
Intensywnie rozwijała się natomiast turystyka w wyższych partiach gór. Działalność PTTK i FWP ułatwiała dostęp do Serca Gór.
Lata osiemdziesiąte to czas rosnącego zastoju w turystyce. Serce Gór nie było już tak masowo odwiedzane. Dopiero od 1989 niewydolne ośrodki FWP zaczęły zamieniać się w prywatne pensjonaty i hotele. Wzrosło też zainteresowanie historią regionu - tak przed jak i powojenną. Efektem tego jest stopniowa popularyzacja i odtwarzanie wielu zapomnianych atrakcji Serca Gór... i powstanie tego serwisu :) 



Opublikował: Michał Ciesielski