strona główna...
panel administracyjny...
zamknij stronę...

Przyroda sercem gór

W tym miejscu powinien nastąpić podział na faunę i florę, ale my o przyrodzie opowiemy inaczej...

HISTORIA PRZYRODY W SERCU GÓR
Przyroda jest największą wartością Serca Gór. Początkowo, przez tysiące lat, broniła zazdrośnie dostępu do górskich szczytów pozostawiając je groźnymi i niechętnie odwiedzanymi. Karkonosze i porastające je lasy byly naturalną granicą dla państw i kultur. 
Z czasem ludzie poznali wielką wartość karkonoskiej i podkarkonoskiej przyrody i zaczęli zmieniać krajobraz w poszukiwaniu drogocennych kruszców. Do przetapiania wydobytych z górskich kopalń metali potrzebne były huty opalane drewnem - początkowo wydawało się, że mieszane lasy porastające tą okolicę są niewyczerpanym źródłem tego surowca, ale szybko okazało się, że w poszukiwaniu drewna huty muszą być przenoszone coraz to wyżej i wyżej - w kierunku głównego masywu Karkonoszy. Na wydartych lasom terenach osiedlali się pasterze, sprowadzając hodowlane gatunki zwierząt. Królowie gór - niedźwiedzie, rysie, żbiki, wilki, orły, puchacze przeszkadzały w zdobywaniu gór i były stopniowo wybijane. Ostatni niedźwiedź padł ofiarą myśliwego w 1802 roku, w tym samym czasie wytępiono też rysie, sto lat później pozbyto się ostatniego żbika. Górskie szczyty zamieniły się w pasterskie łąki - nawet pod Śnieżką radośnie pasło się bydło. Potrzeba szybkiego odnowienia lasów w celu pozyskania drewna spowodowały, że sadzono wyłącznie szybko rosnące świerki, a mieszane karkonoskie knieje przeszły to historii.
Świerkowe monokultury były smakowitym kąskiem dla szkodników, które wcinały się całymi hektarami. Ogołocone z drzew i z przetrzebioną zwierzyną góry stały się bezpiecznym, atrakcyjnym widokowo i łatwo dostępnym terenem dla turystów. Na domiar złego dla przyrody, hałaśliwe i pełne turystów Karkonosze zostały dotknięte w latach 70 tych XX wieku klęską ekologiczną - kwaśnymi deszczami. Część lasów, szczególnie tych słabszych - na szczytach - zamieniła się w suche kikuty. Od tego czasu wydaje się, że gospodarka ludzka w Sercu Gór jest prowadzona racjonalniej. Odtwarzane są mieszane lasy, a gęste świerkowe monokultury są rozrzedzane. W lasach, po dwustu latach przerwy, pojawiły się duże drapieżniki - rysie. Pierwszy z nich przywędrował z Karpat kilka lat temu. Pod Śnieżką widziano jego ślady - czyżby powrót do domu na stałe? Pomimo rabunkowej gospodarki człowieka, przyroda Karkonoska jest nadal bardzo bogata. Góry nie poddają się tak łatwo.
Spacerując po okolicy bardzo łatwo spotkać sarny i jelenie. Często widać ślady działalności dzików. Przed turystami czmychają lisy, kuny, łasice i wiewiórki. Nad koronami drzew można wypatrzyć ptaki - także drapieżne - myszołowy, kanie, krogulce, sokoliki. W okolicach stawów Podgórzyńskich mieszkają zaś niezliczone ptaki wodne - nizinni krewniacy wysokogórskich drozda, płochacza i świergotka.

KRAJOBRAZ PIĘKNY... ALE SZTUCZNY?
Lecznicze walory ciepłych wód w Cieplicach rozpropagowali cystersi. Gdzie zaś cystersi - tam stawy. Pracowici mnisi niedługo po osiedleniu się w kotlinie przystąpili do budowy stawów rybnych (dziś jest ich 67 - stawów, nie cystersów). Rozrastający się kompleks także wykorzystywał termalne źródła znajdujące się pod nim. Dzięki źródłom woda w stawach była cieplejsza o kilka stopni, co bardzo ułatwiało hodowlę ryb. Nie licząc drwali wycinających karkonoskie lasy, cystersi jako pierwsi przystąpili do planowanego na dużą skalę przekształcania krajobrazu w Sercu Gór. Nie byli jednak ostatnimi. 
Kilkaset lat później, w XVIII i XIX wieku, Kotlina Jeleniogórska pod Karkonoszami stała się ulubionym miejscem wypoczynku arystokratów i kuracjuszy. Uzdrowiskowe cieplice, królewskie pałace i arystokratyczne siedziby przyciągały tu najbogatsze rody Europy. Romantyczna moda i praktycznie nieograniczone środki powodowały, że wokół majątków ziemskich powstawały rozległe założenia parkowe - sadzono ozdobne drzewa i krzewy, wycinano osie widokowe na monumentalne Karkonosze, realizowano oczka wodne, śródpolne zagajniki, malownicze łąki. Sprowadzano nowe gatunki flory i fauny. Dziś zdziczałe parki nadal zachwycają urodą, chociaż z biegiem lat przesiąkły z powrotem "miejscową" przyrodą... może to i dobrze.

Niezwykłe na skalę światową połączenie krajobrazu sztucznego (zaprojektowanego przez człowieka) i naturalnego, a nawet "groźnego i dzikiego" w pobliskich górach jest chyba najbardziej rozpoznawalnym akcentem tych okolic. Któż nie zna widoku Karkonoszy znad tafli wody Stawów Podgórzyńskich? Zajadając rybkę w smażalni nad stawami warto pamiętać, że połowa otaczającego krajobrazu to dzieło człowieka.

MUFLON - EMIGRANT SYMBOLEM KARKONOSZY
Właściwie mało kto wie, że kojarzone z Karkonoszami zwierzę zostało tu sprowadzone z Korsyki i Sardynii dopiero na początku XX wieku. Głowa muflona ozdobiona pięknym porożem pojawia się na wielu logach, symbolach, reklamach w Karkonoszach. Nazwę "Muflon" noszą ośrodki wczasowe, lokale gastronomiczne. 
Muflon jest dziką owcą górską, silną, unikającą kontaktów z ludźmi - dlatego trudną ją zobaczyć. Mieszka w stałych miejscach - ostojach. Nawet podczas mroźnych zim, gdy zdarza się mu zejść w poszukiwaniu pożywienia w rejon ludzkich siedzib, zbliży się raczej do swojego kuzyna - domowej owcy, niż do człowieka, po czym wróci do swojej ostoi, wysoko w górach.
Dlaczego emigrant - muflon stał się symbolem Karkonoszy? Zapewne z powodu swojej odmienności w wytrzebionych z dużej zwierzyny górach.

KRÓLESTWO PTAKÓW
Sarny, jelenie, dziki można spotkać wszędzie. Jednak takiej ilości i różnorodności ptaków jak w opisywanym w serwisie Sercu Gór nie widzi się często. W górach aż roi się od mniejszych i większych okazów. Wysoko na szczytach mieszkają drozd obrożny, płochacz halny i świergotek. Nieco niżej polują duże, drapieżne myszołowy, kanie i krogulce (często krążą nad siedzibami ludzkimi i asfaltowymi drogami, gdzie łatwiej im wypatrzyć ofiarę przekraczającą drogę). Nieco niżej, w krzakach, hałasują cietrzewie, głuszce i jarząbki - łatwo znaleźć ich zgubione piórka, które często stają się pamiątkami z wakacji). Prawdziwą ptasią stolicą Serca Gór stały się Stawy Podgórzyńskie. Woda, bezpieczne wyspy, szuwary, dużo rybiego pokarmu ściągają w te okolice tysiące ptaków - jedne osiadają na dłużej, inne odpoczywają w długich wędrówkach. Nic więc dziwnego, że na drzewie przy restauracji Nad Stawami w Podgórzynie - tuż obok stawów - zamieszkał niekwestionowany król polskich ptaków - bocian (wraz z liczną rodziną). Jest to najwyżej położone stale zamieszkałe gniazdo bocianie w Polsce.
Jesienne przeloty ptaków nad Karkonoszami to wspaniałe widowiska. Ptaki pokonują wysokie góry zazwyczaj wczesnym rankiem. Wtedy właśnie najlepiej przygotować się do ich obserwacji. Podczas najliczniejszego przelotu ptaków nad Karkonoszami naliczono ich jednego dnia blisko 18 tysięcy. Imponująca liczba, tym bardziej, że liczono je tylko w jednym punkcie gór!
Nic więc dziwnego, że wielu turystów odwiedza Karkonosze wyposażonych w lornetki, lunety i aparaty z dużym zoomem... bezkrwawe polowanie aparatem fotograficznym to coraz popularniejsze zajęcie dla turystów i mieszkańców w Sercu Gór.

KARKONOSKIE OGRODY
(tekst pochodzi ze strony karkonoskiej szkółki drzew i krzewów "Kosówka" w Sosnówce)
Jak głosi legenda, w dawnych czasach duch gór Liczyrzepa pokłócił się z diabłem o to, który z nich stworzy piękniejszy ogród. Zakład wygrał duch gór, a pozostałością po tym jest niezwykle bogata flora Karkonoszy. Okolica słynie z kwiecistych łąk i tajemniczych lasów w których rosną lecznicze zioła. Karkonosze porastają rośliny typowo górskie, a nawet występujące poza Karkonoszami tylko w Skandynawii i Alpach. Łącznie występuje tu ponad 200 gatunków. Nieco mniej surowy klimat u podnóża gór dał szansę na rozwój roślinności mniej odpornej na zimno.

Na terenie Kotliny Jeleniogórskiej krajobraz zdominowały pola uprawne i rozległe kompleksy stawów rybnych. 

W dolnych partiach Karkonoszy (regiel dolny - 400 - 800 m. n. p. m.) prym wiodą lasy świerkowe wprowadzone sztucznie na ten teren przez człowieka w XIX i XX wieku. W okolicach zamku Chojnik, Zachełmia i Przesieki zachowały się na szczęście fragmenty naturalnych dla Karkonoszy lasów bukowo - jodłowych.

Natomiast naturalnie występujący świerk oraz nieco urozmaicające krajobraz jawory i jarzębiny porastają karkonoskie zbocza do wysokości 1300 - 1400 metrów (regiel górny). Runo górskich masywów porastają rzadkie zioła i takie rośliny jak sasanka alpejska, dzwonek Scheutzera, goryczka trojeściowa, szarotka norweska.

Niegdyś z karkonoskich ziół wyrabiano słynne w całej Europie lekarstwa. Zajmujący się tym laboranci mieszkali w okolicach Miłkowa, Sosnówki. W lasach można było spotkać zielarki zbierające zioła i gotujące je w kotłach. Nic więc dziwnego, że po okolicy krążyły opowieści o czarownicach. Ostatecznie zielarze zostali wyparci przez cech licencjonowanych lekarzy i zielarska wiedza w dużym stopniu przepadła.

Górskie szczyty opanowała niska, ale gęsta kosodrzewina - rozpoznawalny symbol Karkonoszy. Typowy dla znacznie wyższych gór i północnej Skandynawii krajobraz nazwano strefą alpejską. W polodowcowych kotłach zachowały się nawet relikty epoki lodowcowej. Po czeskiej stronie granicy miejsca porośnięte przez alpejską roślinność nazwano "ogródkami" - czyżby na pamiątkę zakładu Liczyrzepy z diabłem?

Najwyższe szczyty, jak np. Śnieżkę, Wielki Szyszak, Tępy Szczyt, Czarną Kopę porastają trawy, mchy i porosty. Z rzadka zdarzyć się może drobny pierwiosnek.

W samym środku tego roślinnego zamieszania znalazła się szkółka drzew i krzewów "Kosówka" w Sosnówce. Tylko tutaj można zaopatrzyć swoje górskie ogrody w rośliny zahartowane, które przetrwają w srogim karkonoskim klimacie. Dobrze, że o "Kosówce" nie wiedział diabeł; wtedy zapewne wygrałby zakład z Liczyrzepą o najpiękniejszy ogród...

 Kliknij na rysunek, aby powiększyć mapę atrakcji...


(mapa jest zorientowana w kierunku południowym)



Opublikował: Michał Ciesielski